Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GTF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GTF. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 grudnia 2023

Prawdziwe odbitki na prawdziwym papierze :)

Od dłuższego czasu eksperymentujemy w naszej ciemni, starając się ocalić wyrzucane przez wielu na śmietnik stare papiery fotograficzne, które można wykorzystać pod warunkiem ich odpowiedniej obróbki.

Jest to tzw. technika litowa (ang. lith printing), która w dużym skrócie polega na wywoływaniu długo naświetlanych arkuszów papieru w mocno rozcieńczonym wywoływaczu kontrastowym do wywoływania błon graficznych.

Odpowiednia temperatura, składniki oraz obróbka pozwalają na pozbycie się zadymienia, charakterystycznego dla ogromnej większości przeterminowanych papierów oraz uzyskanie miłych dla oka, ciepłych barw, szczególnie w światłach.

W GTF przyjmujemy wszystkie stare papiery fotograficzne (Fotonbrom, Foma, Forte, ORWO, Agfa, Kodak, Svema, Ilford itd.).

Poniżej kilka reprodukcji ostatnio wykonanych odbitek na bardzo starych papierach Forte oraz Fotonbrom, negatywy Aleksandra Draganika.







poniedziałek, 30 października 2023

Marcin Lichwa - wystawa "Na długim czasie" w CH Osowa od 30.10.2023.

Poniżej mamy przyjemność przedstawić reprodukcje plakatu wystawowego pierwszej wystawy indywidualnej naszego kolegi Marcina Lichwy oraz kilku zdjęć, które zawisły w CH Osowa. Zapraszamy i czekamy na kolejne ekspozycje w przyszłości. Wystawę można oglądać przez miesiąc, począwszy od dzisiaj do 30 listopada 2023.







środa, 31 maja 2023

"Zagardlenie" Anny Hauser w CH Osowa 29.05 - 15.07.2023.

Z wielką fascynacją oraz uczuciem satysfakcji przyjąłem informację o kolejnej wystawie Anny Hauser - tym razem w Galerii w CH Osowa. Poniżej zamieszczam tekst Autorki, który szczegółowo wyjaśnia  genezę powstawania całego cyklu. Są też plakaty oraz kilka reprodukcji tych niewątpliwie wybitnych i zapadających w pamięć prac.

Adam Fleks GTF

 Zagardlenie — uduszenie gwałtowne. Polega na mechanicznym ucisku narządów szyi; w zależności od samego mechanizmu wyróżnia się powieszenie, zadzierzgnięcie i zadławienie. W języku niemieckim wyróżnia się cztery określenia czynności samobójczej. Selbsttötung — uśmiercenie samego siebie. Selbstmord — najbardziej drastyczne, zbrodnia przeciwko sobie, morderstwo samego siebie. Suizid — socjologiczne (zapożyczone z łaciny: suicidium), od niego pochodzi nazwa dziedziny badań, suicydologii. Freitod — wolna śmierć, śmierć z wyboru. Problem śmierci, szczególnie śmierci nagłej i tego, co dzieje się z człowiekiem w momencie poprzedzającym zgon, był przedmiotem badań mojego Ojca, profesora medycyny sądowej. Ustalił on m.in., że pomiar stężenia glutaminianu i aktywności syntazy (enzym, który odpowiada za syntezę) tlenku azotu w określonych częściach mózgu daje możliwość pośmiertnej oceny ośrodkowej reakcji lękowej poprzedzającej bezpośrednio zgon. W 2012 roku mój Tata odebrał sobie życie. Powiesił się na kaloryferze. Od tamtego czasu żyłam w nieustannym „zagardleniu” utrudniającym oddychanie. Mumifikacja żałoby (zatrzymanie się na jej pierwszych etapach), rozumiana jako nieprzyjmowanie wiadomości o śmierci bliskiego, znalazła swój wyraz w moich fotografiach. Pierwszy aparat dostałam w 1998 roku. Dwadzieścia lat później, 14 sierpnia 2018 roku, zaczęłam robić zdjęcia. Fotografia uruchomiła we mnie ten rodzaj koncentracji, który pozwolił mi spróbować zrozumieć, czym było dla Ojca odebranie sobie życia. Fotografie (również moje autoportrety) wykonywałam w opuszczonych mieszkaniach kamienicy przy ulicy Lendziona w Gdańsku — miejscu kluczowym dla mojej fotografii w ogóle. Moim zamiarem było pokazanie piękna jej umierania. Nigdy nie chciałam pokazać jej degradacji. Pomalowanie ściany, która jest tłem dla kilku moich portretów sprawiło, że stałam się częścią tego miejsca. Reszta zdjęć powstała w trakcie wielogodzinnych spacerów w granicach bezpieczeństwa, jakie daje mi przestrzeń Wrzeszcza Górnego. Obrazy, które wybrałam, przedstawiają ostatni happening mojego Ojca, a kaloryfer, który jest ich centralnym elementem, nie jest dla mnie niczym innym niż narzędziem zbrodni. Ojciec próbował oswoić umieranie przy pomocy nauki, ja wykorzystuję do tego aparat fotograficzny. Fotografowanie dało mi wolność od myślenia o śmierci i możliwość wyboru pomiędzy autodestrukcją a normalnym życiem. Bernd Heinrich we wstępie do książki „Wieczne życie. O zwierzęcej formie śmierci" wspomina prośbę, z jaką zwrócił się do niego przyjaciel: chciał by jego zwłoki zostały pożarte przez zwierzęta na działce autora. Wyobrażał sobie sytuację, w której fragmenty jego ciała zostaną poniesione do nieba przez kruki (stąd też częsty motyw tych ptaków na moich rysunkach/fotografiach). Idea stania się częścią ekosystemu zawsze była mi bardzo bliska.
Anna Hauser, grudzień 2022

 








poniedziałek, 6 lutego 2023

Twój 1,5% odpisu od podatku PIT za 2022 rok może być dla GTF!!!

W dniu dzisiejszym zostało zawarte porozumienie między GTF a Fundacją Studencką „Młodzi-Młodym” w celu pozyskiwania środków z 1,5% podatku dla potrzebujących.  

Nasz numer Partnera to GTF 12660. Można po nim sprawdzić nasz profil, który będziemy na bieżąco aktualizować. 

Wsparcie dla GTF w postaci odpisu od podatku PIT w wysokości 1,5% w roku 2023 (za podatkowy rok 2022, rzecz jasna) będzie wymagało jedynie wpisania na tegorocznym formularzu PIT numeru KRS Fundacji 0000270261 z obowiązkowym dodaniem naszego numeru Partnera (celu szczegółowego): GTF 12660, zgodnie z załączonymi poniżej reprodukcjami wizytówek. Otrzymamy je również w wersji drukowanej dla dalszej dystrybucji przez Was dla wszystkich, którzy będą mogli nas wesprzeć.

W żaden sposób Was to dodatkowo nie obciąży, jako że podatek i tak trzeba zapłacić.

Jako że GTF nie jest organizacją pożytku publicznego, to musimy skorzystać z innego podmiotu OPP, który za pośrednictwo będzie pobierał 10% od naszych odpisów na swoją działalność statutową. Cała reszta, tj. 90%, trafi jednak w końcu do nas.




niedziela, 29 stycznia 2023

Anna Jakubowska i jej "Tajemnice Oliwy" w Bibliotece na ul. Pilotów w Gdańsku-Zaspie.

Wszystkim zainteresowanym polecamy wystawę naszej wielokrotnie nagradzanej na konkursach fotograficznych oraz wystawiającej się koleżanki i członkini Anny Jakubowskiej. Tym razem w bibliotece przy ul. Pilotów na Zaspie można obejrzeć jej wysmakowane i kompozycyjnie piękne wielce czarno-białe wydruki wielkoformatowe.

AF

Wchodząc do siedziby GTF na Wojska Polskiego zobaczycie po lewej stronie wiszący tam od 10 miesięcy plakat mojej wystawy TAJEMNICE OLIWY. Jej wernisaż odbył się w marcu 2022 roku, kiedy można już się było spotykać po epidemii. Większość eksponowanych tam prac powstała w czasach, gdy chodziliśmy w maskach (pamiętacie?). Tę post epidemiczną wystawę pokazałam jeszcze we wrześniu w ukochanej bibliotece na Suchaninie, a teraz po raz trzeci na  Zaspie w Bibliotece Pilotów. Można ją będzie tam oglądać do końca lutego, a może i dłużej…

Być może biblioteka zorganizuje jakieś spotkanie autorskie i wtedy z Krzyśkiem poopowiadamy oraz oprowadzimy po  miejscach, które są na zdjęciach, ale już zniknęły. Bo okazuje się, że  fotografia jest trwalsza od rzeczywistości.

Ania Jakubowska




 

piątek, 6 września 2019

Krzysztof Kamiński 1939-2019

Krzysztof Kamiński, nasz Kolega, artysta fotografik, prezes GTF w okresie 1965-67, członek ZPAF od 1975, odszedł od nas 16 sierpnia 2019 roku.
Od 1961 pracował jako fotograf w tygodniku "ITD", następnie jako dziennikarz w miesięczniku "Jazz". W latach 1964-1968 zatrudniony w Stoczni Gdańskiej, tam zorganizował i prowadził Pracownię Fotografii Barwnej. Następnie fotoreporter i dziennikarz do 1990 r.
Uczestniczył w rejsach na żaglowcach m.in. "Dar Pomorza", "Dar Młodzieży", "Zawisza Czarny", "Generał Zaruski", "Oceania", "Fryderyk Chopin", na statkach i okrętach wojennych. W 1974 i 1982 uczestnik regat Operation Sail, w 1974 fotografował rejs na Spitsbergen jako członek załogi.
Wziął udział w ponad pięciuset międzynarodowych wystawach fotograficznych w ponad czterdziestu krajach, gdzie zdobył łącznie 86 nagród głównych, medali oraz wyróżnień.
W 1965 otrzymał tytuł AFIAP (Artiste FIAP), zaś w 1972 tytuł EFIAP (Excellence FIAP). Tym samym został najwyżej uhonorowanym członkiem GTF. Tyle wspomnień oficjalnych i sztywnych.

Dla mnie był przede wszystkim człowiekiem wysokiej kultury osobistej, który - co szczególnie cenię - nigdy nie posługiwał się inwektywami, ani nie miał zwyczaju przerywania wypowiedzi interlokutora, co obecnie jest zjawiskiem zanikającym.
Był tą osobą, która wprowadziła mnie do ZPAF, głównie dzięki Niemu mogę obecnie posługiwać się tytułem artysty fotografika, zastrzeżonym ustawowo  dla członków tego związku.
Zdjęcia Krzysztofa to w sporej części ikony, stanowiące obecnie kanon historii polskiej fotografii.
Pozostaje mi tylko żałować, że spotkań z Nim więcej już nie będzie.
Poniżej dwa zdjęcia z pogrzebu w Gdyni w dniu 23 sierpnia 2019.

Jego pamięć uczciliśmy chwilą ciszy na pierwszym spotkaniu GTF w dniu 5 września 2019.

Adam Fleks GTF, ZPAF