Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jolanta Herburtowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jolanta Herburtowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 czerwca 2022

GTF na "Viva Oliva" 11.06.2022.

 W sobotę 11 czerwca 2022 od rana byliśmy - jak co roku - obecni na Imprezie dzielnicowej "Viva Oliva". Wielkie podziękowania dla wszystkich członków GTF, którzy zechcieli pomóc w dowozie - Kasi oraz Dawidowi - a także Koleżankom i Kolegom, którzy przyszli, by wesprzeć oraz pomóc.

Jak co roku sporządziliśmy bardzo dobrą dokumentację fotograficzną tego wydarzenia. Oprócz fotografii cyfrowej tradycyjnie pojawiliśmy się też na scenie, by "zdjąć" zgromadzonych na parkingu chętnych także na materiałach analogowych. Adam Fleks robił średnim formatem, Piotr Langman wielkoformatowym kliszakiem sprzed wielu dziesięcioleci.

Małą łyżeczką dziegciu wśród tych przyjemnych działań było znikome zainteresowanie ludzi, którzy koncentrowali się na kupowaniu lodów, piwa, świecidełek oraz dziwnych przedmiotów. Pewną pociechą jest to, że zainteresowaniem cieszyły się książki kilku obecnych wydawnictw. Wydaje się, że ilość obecnych w różnym czasie członków GTF była większa niż odwiedzających nasze stoisko. A szkoda, gdyż zdjęcia były naprawdę niezłe.

Poniżej fotoreportaż Andrzeja Baranowskiego - ogromne podziękowania za szybkie przesłanie.

GTF w trakcie fotografowania ze sceny - od lewej: Adam Fleks, Piotr Langman, Witold Baranowski.


Andrzej oraz Jurek wewnątrz naszego namiotu.

Oferowane odbitki kolekcjonerskie w technikach specjalnych nie wzbudziły zainteresowania.

Mili Państwo, z którymi chwilę porozmawialiśmy.

Uczniowie z SP nr 35 pozujący do zdjęcia zbiorowego wraz z publicznością. W ubiegłym roku chętnych było o wiele więcej mimo fatalnej pogody.

Inne ujęcie "naszego" namiotu.

Najszczęśliwsze jak zawsze były dzieci.

Impreza miała charakter wybitnie ludyczny.

Panowie ustawili się naprzeciwko, urozmaicając nam obserwowanie przechodzących ludzi.

Ubiegłoroczna fotografia wykonana aparatem średnioformatowym ze sceny. Fot. A. Fleks.


piątek, 5 lutego 2021

Jeszcze nieco o wczorajszych odbitkach litowych.

 Jak to się wszystko zaczęło? Otóż kilkanaście lat temu - prawdopodobnie przypadkowo - ktoś stwierdził, że kilkukrotnie prześwietlone pod powiększalnikiem arkusze ciepłotonowego papieru czarnobiałego, wymoczone w mocno rozcieńczonym wywoływaczu do błon kreskowych/poligraficznych, mogą dać ciekawe efekty kolorystyczne. Najczęściej wygląda to tak, że światła na odbitkach są ciepłe (od żółci poprzez lekki pomarańcz do łososia), zaś cienie brunatnozielone. Kontrastowość takiej odbitki oraz jej barwy reguluje poprzez kombinację czasu oraz temperatury wywoływania. W ogromnym skrócie: czas naświetlania wpływa na wygląd cieni oraz ich krycie, zaś czas moczenia naświetlonej już odbitki w wywoływaczy wpływa na wygląd świateł - im dłuższe wołanie tym cieplejsze i bardziej kryte światła, zmniejsza się też nieco kontrastowość odbitki. 

My zaś robimy to po swojemu - samodzielnie złożony wywoływacz litowy ORWO 70 (pochodna ID-13) składający się z hydrochinonu, bromku potasowego oraz pirosiarczynu potasowego (koncentrat A) oraz z wodorotlenku potasowego (składnik B) wywołuje praktycznie wszystko - w naszym przypadku nowego życia dostały przeterminowane i poza tym już do niczego się nie nadające papiery bydgoskiego Fotonu - czyli Fotonbrom.

I tutaj uwaga - ktokolwiek wie lub takie papiery przypadkiem jeszcze posiada, to z miłą chęcią je przyjmiemy. Nawet zrobimy na nim zdjęcia.

Ostatnie spotkanie czwartkowe stanowiło kontynuację posiedzenia sprzed tygodnia. Tym razem była nas czwórka, w porywach piątka. Udało się wywołać pięć ładnych odbitek, zaś ciąg dalszy już wkrótce.

Zdjęcia wykonał Aleksander Orzechowski.













piątek, 29 stycznia 2021

Litu litu czyli wielki debiut.

28 stycznia być może zapisze się pozłacanymi głoskami w annałach GTF, jako po raz pierwszy w historii wspólnie wywołaliśmy aż cztery odbitki litowe. Format nie za wielki - 18 x 24 cm, ale za to ogromny krok w dziejach naszego Stowarzyszenia.

Ale ob ovo - na początku Jola Herburtowska naświetliła latem w swojej Holdze zabytkowy negatyw szerokoformatowy typu Fotopan FF (koniec lat 70-tych). Potem wywołaliśmy go w naszej ciemni w wywoływaczu D23 złożonym z kilkudziesięcioletnich składników. Wyszło! Nawet całkiem nieźle, biorąc pod uwagę wszelkie uwarunkowania.

Zaś wczoraj wywołaliśmy cztery odbitki naświetlone na vintage'owych Fotobromach z lat 1978, 1989 oraz 1998. Wywoływacz to złożony przez Adama Fleksa ORWO 70 wg przepisu Ilińskiego z 1976 r. (Mikołaj Iliński, Materiały fotograficzne czarno-białe, Warszawa 1970, s. 257).

Pierwsza odbitka na Fotonbromie z 1978 r. wywoływała się dość długo i wyszła mało kontrastowo. Tak więc kolejny arkusik Fotonbromu, tym razem produkcji 1989 r., był naświetlany 50% dłużej (ok. 65 sekund) i moczony w bardziej stężonym roztworze roboczym. Wyszło ładnie. Kolejna odbitka na papierze produkcji z końca istnienia bydgoskiego Fotonu z 1998 r. była chłodniejsza w światłach, aczkolwiek estetyka nadal pozwala na zaliczenie jej do udanej fotografii wysoce artystycznej. Na koniec wróciliśmy do papieru z 1989 r.

Następnym razem będziemy naświetlać odbitki z negatywu małoobrazkowego ORWO NP7 (połowa lat 80-tych), również wywołanego w D23.

Do powiększania użyliśmy jednego z naszych zdezelowanych Krokusów z obiektywem Janpol 5,6/80 mm. Mimo połamanej karetki negatywowej powiększalnik pracował bardzo ładnie.

Po walce z materią - przepalona żarówka w powiększalniku, zepsuty zegar ciemniowy - wszystko zaczęło normalnie działać. Zmiana powiększalnika, nowy zegar.

Po lewej opakowanie papieru z 1998 r., po prawej z 1989 r, pod spodem negatyw Joli Herburtowskiej.

Płukanie (biała kuweta) i utrwalanie (czerwona kuweta) odbitek nr 2 i 3.

Po prawej odbitka na najstarszym papierze z 1978 r. Inne proporcje wywoływacza powinny pomóc następnym razem. Z lewej odbitka nr 4 - porównaj z odbitką nr 1 po prawej.

Fotonbrom 18 x 24 cm z 1989 r. Fot. Jolanta Herburtowska

Papier j.w. górki Zachodnie. fot. Jolanta Herburtowska

Fotonbrom z 1998 r. Fot. Jolanta Herburtowska

Końcowe płukanie odbitek pod bieżącą wodą.



niedziela, 12 maja 2019

Konkurs miesiąca "Skrzydła", 9 maja 2019.

Był to dzień zwycięstwa dla:
(wg Jury:)
1. Adama Dereszkiewicza
2. Jacka Kaweckiego
3. Janusza Piechoty
4. Jolanty Herburtowskiej
5. Jerzego Kulczyckiego
(zaś Publiczność zadecydowała jak następuje:)
1. Janusza Piechoty
2. Jacka Kaweckiego
Fotografie ze spotkania Jacka Sadłowskiego.


piątek, 13 października 2017

Jurowanie w konkursie "Foto Trick" 12.10.2017

Poniżej zdjęcia z jurowania w konkursie fotograficznym "Foto Trick". Z naszych członków biorących udział Jola Herburtowska otrzymała nagrodę.

środa, 11 października 2017

"Zwierzęta Głównego Miasta". Konkurs miesiąca 10.2017.

Publiczność:
I miejsce: Jerzy Kulczycki
II miejsce ex equo: Bogusia Jarzyńska i Wojciech Jung
Jury: 
 I miejsce: Bogusia Jarzyńska
 II miejsce: Adam Gardziewicz
 III miejsce: Jola Herbutowska
 IV miejsce: Jerzy Kulczyński
 V miejsce: Wojciech Jung
Bogumiła Jarzyńska

Adam Gardziewicz

Jolanta Herburtowska
 
 

sobota, 8 kwietnia 2017

Konkurs miesiąca "Technika", 6 kwietnia 2017.

Przeprowadziliśmy kolejny konkurs miesiąca z dużą ilością uczestników. Walka była wyrównana, w związku z czym jury (Beata Biernat, Adam Fleks, Arkadiusz Srebnik) miało się nad czym zastanawiać. Komisarz konkursy Sławomir Ostaszewski pilnował porządku.
Wyniki Jury:
1. Andrzej Wróblewski
2. Adam Gardziewicz
3. Jolanta Herburtowska
4. Jacek Kawecki
5. Andrzej Kraj
Wyniki Publiczności:
1. Jolanta Herburtowska
2. Andrzej Wróblewski.
Następnie oprawialiśmy prace na wystawę 70-lecia GTF w Domu Uphagena.
Wszystkie fotografie Adam Fleks GTF, ZPAF.

czwartek, 14 stycznia 2016

"Kryształy i Impresje" w Oliwie 13 stycznia 2016.

Oto nieco ujęć z wernisażu Jolanty Herburtowskiej i Elżbiety Mielcarzewicz pt. "Kryształy i impresje" w Bibliotece Oliwskiej.