Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ORWO NP 27. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ORWO NP 27. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lutego 2021

Stykówki litowe z błon RTG.

Fotografia analogowa powoli odzyskuje utracone pozycje, zaś zastosowanie nietypowych materiałów lub technik pozwala na nadanie jej mocno indywidualnego rysu, tak cenionego w obecnej epoce powszechnej uniformizacji.

Poniżej prezentujemy reprodukcje odbitek stykowych na przeterminowanych papierach fotograficznych wykonane z naświetlonych tydzień temu błon RTG o formacie 13 x 18 cm. Kamerę wielkoformatową 13x18 cm Magnola przyniósł Maciej Kościuszko. Po wstępie wzięliśmy się do pracy, której wynikiem były 4 naświetlone i wywołane w czerwonym świetle negatywy. Wywoływacz to nasz dwuskładnikowy D-23 (1+1), rozrobiony onegdaj ze starych odczynników.

Stykówki wykonał Adam Fleks na papierach AGFA MCP 310 Glossy oraz Fomabrom 111 Normal i Hard. Najlepiej zachowała się AGFA. Wywoływacz to ORWO 70, temperatura obróbki około 30 st. C.

AGFA 310 MCP RC GLOSSY

AGFA 310 MCP RC GLOSSY

FOMABROM 111 NORMAL

AGFA 310 MCP RC GLOSSY

FOMABROM 111 HARD


piątek, 15 stycznia 2021

Ewa i jej Pentax K1000 z ORWO NP7.

 Jeżeli ktoś twierdził jeszcze kilka lat temu, że fotografia na filmach to przeżytek, lamus i ogólnie rzecz biorąc historia, to miał i nie miał zarazem racji. Dlaczego? Otóż z jednej strony fotografia analogowa ma się bardzo dobrze, produkowane są nowe filmy i papiery fotograficzne - niestety, znacznie droższe. Aparaty zaś fotograficzne to niestety głównie rynek wtórny sprzętu używanego.

Dlatego nie należy pozbywać się starych ale nadal sprawnych aparatów, zwłaszcza że ich ceny poszły w górę więcej niż dwukrotnie w ciągu ostatniego roku. Sowiecka Smiena 8M, którą kiedyś wyrzucano na śmietnik, teraz może kosztować do 300 złotych, oczywiście o ile jest w stanie kolekcjonerskim i w pudełku.

Ewa postąpiła bardzo dobrze nie pozbywając się zacnego i bardzo porządnego Pentaxa K-1000 z dobrym obiektywem Pentaxa 2,0/50 mm. Dobrze też zrobiła zakładając do niego nasz film ORWO NP7. Jest to ponad czterdziestoletni materiał produkcji byłego NRD o czułości nominalnej 400 ASA, która jednak w części wyparowała po czterech dekadach leżakowania w puszce. Dlatego pierścień czułości w aparacie należy ustawić na 200 ASA. Tak potraktowany film wywołujemy w zestawionym przez piszącego te słowa wywoływaczu D23 wg receptury Kodaka pochodzącej z 1944 roku. Moczymy go przez 12 minut w wywoływaczu, przerywamy, utrwalamy, płuczemy i skanujemy na dobry początek, by wybrać najlepsze ujęcia. A potem zabawa w ciemni.

Dodam jeszcze tylko, że D23 używał przez pewien czas Ansel Adams. Poniżej zaś zdjęcia Ewy z Wdzydz, Górek Zachodnich i starego Gdańska. Poza plamkowaniem skany wrzucam takie, jakie wyszły, bez jakiejkolwiek korekty.

Adam Fleks









środa, 10 czerwca 2020

Sesja ciemniowa i laboratoryjna w dniu 9 czerwca 2020.

Z racji świątecznego 11 czerwca przyspieszyliśmy nieco spotkanie, które okazało się nadspodziewanie owocne.
Wywołaliśmy dwa negatywy czarno-białe w chemii złożonej dwa tygodnie wcześniej. Wywoływacz D-23 wg receptury Kodaka sprzed stulecia zadziałał wyśmienicie. Film ORWO NP7 z lat 80-tych XX wieku naświetlony na czułość 200 ASA wyszedł idealnie, zaś współczesny i świeży Ilford PAN 400 okazał się być prześwietlony na niektórych klatkach, co jednak da się skompensować w trakcie skanowania albo pod powiększalnikiem.
Rafał przyniósł ze sobą procesor do obróbki materiałów w świetle dziennym, co stanowiło dla nas nowe doświadczenie, jako że piszący te słowa oraz inny obecni widzieli to cudo po raz pierwszy w działaniu.
Zaś w ciemni Adam i Piotr pracowali nad odbitkami przedstawiającymi piękne kobiety. Kolejny Adam pokazał im technikę split-grading umożliwiającą uzyskanie większej rozpiętości tonalnej oraz wydobycie dodatkowych szczegółów w światłach na odbitkach papierowych.
Poza tym dyskutowaliśmy o różnościach, na koniec część z nas udała się na piwo - ale to już poza naszą siedzibą.
fot. Adam Fleks
Procesor gotowy do pracy.

środa, 27 maja 2020

Tajemniczy film z puszki i nasza własna chemia do wołania tegoż.

W weekend testowałem dwie rzeczy - nieznany film ORWO z wielkiej puszki od Arka Srebnika oraz złożony kilka dni wcześniej wywoływacz negatywowy D-23. Ten ostatni jest o tyle sympatyczny, że zawiera tylko dwa składniki, których ci u nas dostatek dzięki darom od Sławomira Fiebiga.
     Sugerując się komentarzami uznałem, że tajemniczy film to niskoczuły ORWO przeznaczony do robienia reprodukcji. Część taśmy naświetliłem więc na 25 ASA, resztę na 12 ASA. Aparat to stary Nikon FE z Nikkorem 1,4/50 i 2,8/25 mm oraz dwukrotnym żółtym filtrem. Mocne światło umożliwiało zdjęcia z ręki przy silnie otwartej przysłonie. Naświetlony negatyw wymoczyłem przez 9,5 minuty w temperaturze około 23 stroni Celsjusza - z ręką na sercu przyznaję, że wcześniej temperatury nie sprawdzałem.
     Po obejrzeniu filmu zobaczyłem, że przy perforacji jest napis ORWO NP7, co odpowiada kinematograficznej wersji starego negatywu ORWO NP27 o czułości nominalnej 400 ASA. Tak więc trochę to wszystko prześwietliłem, jednak mocno wyrównawcze działanie starej receptury D-23 sprawiło, że cienie wyszły ze wszystkimi szczegółami; światła zresztą też.Następne próby przeprowadzić będzie trzeba dla wyższej czułości - 200 oraz 100 ASA.
Nikkor 2,8/24 mm z żółtym filtrem. f = 2,8, t = 1/60 s. Czułość 25 ASA.

Nikkor 1,4/50 mm z filtrem żółtym. 12 ASA, f = 2,0, t = 1/125 s.

piątek, 8 marca 2013

Plener w Zakładach Mięsnych przez Adama Fleksa.

Zdjęcia wykonane w dniu 3 marca 2013 aparatem Leica IIIf z obiektywem Summitar 2/50 z założonym filtrem pomarańczowym 2,8-krotnym.
Film ORWO NP27 przeterminowany we wrześniu 1976 roku. Wołany w R-09 przeterminowanym ok. 1988 roku.
Film naświetlany dla czułości 200 ASA, wołany przez 45 minut przy rozcieńczeniu wywoływacza 1:100 w czasie 45 minut w temperaturze 20 stopni Celsjusza.
Odplamianie w Photoshopie. Bez dodatkowej korekty.
t = 1/200 s, f = 5,6

t = 1/200 s, f = 5,6

t - 1/200 s, f = 5,6 -8

t = 1/200 s, f = 8