Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "ORWO NP7". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "ORWO NP7". Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 lipca 2021

Lith printing w dniu 27.07.2021. Zdjęcia Dawida.

 Poprzednia sesja w dniu 22.07 była całkiem udana, biorąc pod uwagę materiał na jakim pracowaliśmy. Negatywy ORWO NP7 przeterminowane o ok. 35-40 lat wywołane w złożonym samodzielnie Kodaku D-23 ze składników podarowanych nam przez m.in. Sławka Fiebiga oraz Mirka Węsiorę. Papiery głównie Fotonbromu z lat 70 i 80-tych XX wieku, często bez kopert zewnętrznych; za każdym razem jest to niespodzianka.

I wreszcie wywoływacz litowy ORWO 70 wg receptury z podręcznika Ilińskiego z 1976 r. Dzięki temu ostatniemu jesteśmy w stanie wykorzystać przeterminowane materiały analogowe, które w przeciwnym razie trafiłyby na śmietnik. Lecz to, co najważniejsze, to niepowtarzalność uzyskanych w ten sposób fotogramów, jako że nawet przy aptekarskim zachowaniu wszystkich parametrów każda odbitka jest inna.

Tym razem naświetlaliśmy papiery Fotonbromu oraz kilka arkuszy AGFY MCP 310 RC - materiału z lat 80-tych, zakupionego przez Adama Fleksa w antykwariacie fotograficznym w Grazu. Niestety, tych ilość materiałów jest skończona, produkcję zakończono kilkadziesiąt lat temu. Nowe materiały są dostępne za dość spore pieniądze, ale w końcu nas to czeka. Na razie jednak pracujemy na sprzęcie i materiale archiwalnym.

Dawid został wprowadzony w początki fotografii litowej; samodzielnie wywołał odbitkę, ciąg dalszy nastąpi. We czwartek zamierzamy porobić stykówki z wielkoformatowych błon rtg formatu 24 x 30 cm. Zdjęcia Dawid wykonał aparatem Minolta XG 1 z obiektywem Rokkor 2,8/28 mm. Film ORWO NP7 wywołany w D-23. 

Od lewej: suszą się AGFA MCP 312 RC, Fotobrom normalny, AGFA jak nr 1. Format 24 x 30 cm.

Od lewej: dwukrotnie AGFA MCP 312 RC, Fotonbrom po prawej. Motyw ten sam.

Ostatnia odbitka, bo papier się skończył. AGFA 24 x 30 cm.

AGFA MCP 312 RC, format 24 x 30 cm.
Wieszanie odbitki do suszenia. Fot. Dawid Bazyluk.

Odbitka 24 x 30 na papierze AGFA 24 x 30 cm. Fot. Dawid Bazyluk.

Płukanie i wieszanie odbitek do suszenia. Fot. Dawid Bazyluk.

Odbitka na papierze AGFA 24 x 30 cm. Fot. Dawid Bazyluk.


wtorek, 23 marca 2021

Piotr Wołoszyk - eksperymenty analogowe.

 Poniżej przedstawiamy rezultaty doświadczeń z wywoływaniem przeterminowanych filmów w rozmaitej chemii - w tym składanej u nas. Film ORWO NP7 pochodzi z naszych zapasów i jest do wykorzystywania przez naszych członków.

 Oto komentarz Piotra odnoszący się do przeterminowanego Kodaka o czułości 3200 ASA oraz naszego ORWO NP7 (najlepiej jest naświetlać go na 200 ASA i wywoływać w D-23):

Muszę powiedzieć, że stary Kodak 3200 zachowuje się na skanerze równie źle przed i po osłabieniu. Co oczywiście rokuje na ciekawe odbitki na starych papierach 😊 Krótkie wnioski:

- ponad 15 lat po terminie TMZ nadaje się wyłącznie do efektów specjalnych,
- czułość trzeba przyjąć gdzieś 1200-1600 ASA,
- może HC-110 400ml+12,5ml i 9 min w 22 st C to dla niego za mocne wołanie,
- ziarno układa się w jakieś farfoclowe struktury,
- osłabianie jest bezcelowe – zaciemnia obraz nie poprawiając jakości (np. kształtu i wielkości ziaren),
- osłabianie w kuwecie to zło = duże i nieodwracalne uszkodzenia mechaniczne emulsji.
 
Jako drugi negatyw wcisnął mi się do skanera NP7, który wywołałem w domu (nie ten, z którego robiłem odbitki litowe). Na nim też mam kilka fotek pasieki w śniegu, ale w słoneczny dzień. Poprawnie wywołany w D-23 wygląda naprawdę dobrze, trochę jak forsowany Tri-X, trochę jak … ORWO w za ciepłym R-09.

Materiał ilustracyjny w załączniku (w plikach jak zwykle metryczki IPTC).

Kodak 3200 ASA - cała klatka oraz powiększenie wycinka.

Kodak 3200 - z lewej strony po kąpieli w osłabiaczu Farmera (złożony u nas).

ORWO NP7 wywołany w D-23 (złożony u nas).

ORWO NP7 w D-23.

ORWO NP7 w D-23.


piątek, 29 stycznia 2021

Litu litu czyli wielki debiut.

28 stycznia być może zapisze się pozłacanymi głoskami w annałach GTF, jako po raz pierwszy w historii wspólnie wywołaliśmy aż cztery odbitki litowe. Format nie za wielki - 18 x 24 cm, ale za to ogromny krok w dziejach naszego Stowarzyszenia.

Ale ob ovo - na początku Jola Herburtowska naświetliła latem w swojej Holdze zabytkowy negatyw szerokoformatowy typu Fotopan FF (koniec lat 70-tych). Potem wywołaliśmy go w naszej ciemni w wywoływaczu D23 złożonym z kilkudziesięcioletnich składników. Wyszło! Nawet całkiem nieźle, biorąc pod uwagę wszelkie uwarunkowania.

Zaś wczoraj wywołaliśmy cztery odbitki naświetlone na vintage'owych Fotobromach z lat 1978, 1989 oraz 1998. Wywoływacz to złożony przez Adama Fleksa ORWO 70 wg przepisu Ilińskiego z 1976 r. (Mikołaj Iliński, Materiały fotograficzne czarno-białe, Warszawa 1970, s. 257).

Pierwsza odbitka na Fotonbromie z 1978 r. wywoływała się dość długo i wyszła mało kontrastowo. Tak więc kolejny arkusik Fotonbromu, tym razem produkcji 1989 r., był naświetlany 50% dłużej (ok. 65 sekund) i moczony w bardziej stężonym roztworze roboczym. Wyszło ładnie. Kolejna odbitka na papierze produkcji z końca istnienia bydgoskiego Fotonu z 1998 r. była chłodniejsza w światłach, aczkolwiek estetyka nadal pozwala na zaliczenie jej do udanej fotografii wysoce artystycznej. Na koniec wróciliśmy do papieru z 1989 r.

Następnym razem będziemy naświetlać odbitki z negatywu małoobrazkowego ORWO NP7 (połowa lat 80-tych), również wywołanego w D23.

Do powiększania użyliśmy jednego z naszych zdezelowanych Krokusów z obiektywem Janpol 5,6/80 mm. Mimo połamanej karetki negatywowej powiększalnik pracował bardzo ładnie.

Po walce z materią - przepalona żarówka w powiększalniku, zepsuty zegar ciemniowy - wszystko zaczęło normalnie działać. Zmiana powiększalnika, nowy zegar.

Po lewej opakowanie papieru z 1998 r., po prawej z 1989 r, pod spodem negatyw Joli Herburtowskiej.

Płukanie (biała kuweta) i utrwalanie (czerwona kuweta) odbitek nr 2 i 3.

Po prawej odbitka na najstarszym papierze z 1978 r. Inne proporcje wywoływacza powinny pomóc następnym razem. Z lewej odbitka nr 4 - porównaj z odbitką nr 1 po prawej.

Fotonbrom 18 x 24 cm z 1989 r. Fot. Jolanta Herburtowska

Papier j.w. górki Zachodnie. fot. Jolanta Herburtowska

Fotonbrom z 1998 r. Fot. Jolanta Herburtowska

Końcowe płukanie odbitek pod bieżącą wodą.