Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Witold Baranowski". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Witold Baranowski". Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lutego 2024

Wernisaż wystawy zdjęć Poruszonych w GTF 16.02.2024.

W piątek 16 lutego 2024 w Galerii GTF miał miejsce wernisaż bardzo efektownej plastycznie wystawy zdjęć poruszonych pięciu członków naszego zasłużonego dla kultury stowarzyszenia. Uczestnicy to: Andrzej Baranowski, Wiesława Wolaniecka, Witold Baranowski, Jolanta Lassak-Szymerska oraz Kazimiera Prabucka. Wystawę powieszono dzień wcześniej dzięki wydatnej pomocy Bogdana Kizło oraz innych Kolegów.

Na początku wspomnieliśmy naszego Kolegę Jurka Kulczyckiego, którego pogrzeb miał miejsce tego samego dnia o 11.30, i w którym wzięło udział spore grono spośród nas.

Na wernisażu dopisała frekwencja; przyszło kilkadziesiąt osób, w tym sporo po raz pierwszy, mamy też nadzieję, że wystawa stanie się zachętą do przyłączenia się do naszych działań przynajmniej dla paru spośród odwiedzających. Fot. Adam Fleks

















środa, 14 grudnia 2022

Nasze dwie udane sesje w ciemni. 6.12 i 13.12.2022.

 Oprócz spotkań czwartkowych - na których dzieje się wiele - spotykamy się także we wtorki na bardziej kameralnych zajęciach w ciemni, gdzie najczęściej wykonujemy odbitki litowe albo wywołujemy negatywy.

6.12.2022 litowaliśmy zdjęcia Marcina Lichwy oraz Piotra Nowickiego naświetlając stare papiery Tetenala oraz ORWO. Spotkanie było bardzo owocne, jako że wywołaliśmy sporo odbitek formatów 18 x 24 oraz 24 x 30 cm.

Natomiast 13.12.2022 odbyła się kolejna sesja ciemniowa, na której wraz z Witkiem Baranowskim uzyskaliśmy siedem odbitek, tym razem na starych polskich papierach fotograficznych Fotonbrom formatu 18 x 24 cm o gradacji twardej oraz normalnej. Wykorzystaliśmy wywoływacz litowy ORWO 70 stosowany zamiennie z ANSCO 70 (receptury wg M. Ilińskiego, Materiały fotograficzne czarno-białe, W-wa 1976). 

Okazało się, że również stare polskie papiery pracują dobrze, podobnie jak użyte przez nas na poprzedniej sesji materiały ORWO oraz Tetenal. Potrzebna jest wyższa temperatura rozruchowa (ok. 32-35 st. C) oraz nieco wyższe stężenie roztworu roboczego (40 ml A + 40 ml B do około 1000 ml H2O z dodatkiem ok. 40 ml zużytego wywoływacza z poprzedniej sesji). Potem wystarczy dolewać do użytej wcześniej zupy po ok. 10 ml koncentratu A oraz B wywoływacza; przy niezbyt mocno krytym (prawidłowo wywołanym) negatywie małoobrazkowym czas naświetlania arkusza papieru wynosił 20 sekund przy otworze przysłony 4,5 dla obiektywu 55 mm.

Cienie są czarne lub brunatne, natomiast świateł wczoraj nie byliśmy w stanie ocenić, jako że zostawiliśmy mokre odbitki suszące się na lince. Obejrzymy je jutro, gdy będą już suche.

Założony został zeszyt - kapownik dla robienia notatek ciemniowych oraz wklejania tam pasków testowych, co powinno nam ułatwić przyszłe sesje przy powiększalnikach.

UWAGA: Gdy natraficie na opakowania starych papierów fotograficznych - nie wypuszczajcie ich z rąk!

Ciemnia 6.12.2022.

ORWO BN 1 24x30 cm.

Odbitki Piotra Nowickiego i Marcina Lichwy - papier Tetenal TT oraz ORWO BN111 18 x 24 cm.

6.12.2022, dwa arkusze Tetenala 18x24 oraz jeden arkusz ORWO BH1 po prawej.

Witek Baranowski wiesza swoje odbitki na papierach Foton - 13.12.2022.

Po lewej: Fotonbrom twardy cienki, po prawej Fotonbrom normalny karton; oba zdjęcia 18 x 24 cm. 13.12.2022.

Urobek w dniu 13.12.2022 na starych Fotonbromach. Wszystkie analogi Witka Baranowskiego.

Fotonbrom normalny karton 18x24 cm.

Bardzo stary cienki Fotobrom twardy 18 24 cm. Podwójna ekspozycja W. Baranowski.

Fotonbrom twardy - zdj. W. Baranowskiego z naszego pleneru w Jantarze i na Przekopie Mierzei.

Opakowanie pap. Fotonbrom z pocz. lat 90-tych.

Płukanie odbitek i paska testowego.


środa, 23 listopada 2022

Działania ciemniowe 22.11.2022.

 Po kilkutygodniowej przerwie zebraliśmy się wreszcie w ciemni, by pozużywać nieco vintage'owych papierów fotograficznych oraz chemii składanej według zamierzchłej literatury (biblia każdego fotografa analogowego to: Mikołaj Iliński, Materiały fotograficzne czarno-białe, WAiF, wyd.2, Warszawa 1970).

Witek przyniósł dość mocno przewołany negatyw Fomapan 100; film był silnie kryty, jednak długi czas naświetlania (180 s. przy f = 4,5), zawsze pracujący doskonały papier ORWO BBN 111 z byłego (na szczęście) NRD oraz stosunkowo wysokie stężenie roztworu wywoływacza litowego ORWO 70/ANSCO 70 (na początek po 50 ml koncentratów A oraz B na 1000 ml wody o temperaturze ok. 30 st. C) pozwoliły na stosunkowo szybkie wywołanie dobrych technicznie odbitek formatu 18 x 24 cm.

Ciekawostką przyrodniczą są ślady/zaczernienia od perforacji filmu na dłuższych bokach odbitek. Nie potrafię tego wytłumaczyć inaczej tym, że przez krawędzie perforacji jakimś cudem wpadła niewielka ilość światła. Jako że wywoływanie litowe powoduje wzrost kontrastu w miarę trwania moczenia papieru w wywoływaczu, to nawet ta niewidoczna gołym okiem dodatkowa ilość światła uwidoczniła się na gotowej odbitce. Było to widoczne szczególnie w końcowych minutach wywoływania, tuż przed włożeniem do roztworu przerywacza.

Niemniej jednak efekt jest ciekawy i pozwala na snucie różnych teorii oraz przypuszczeń. Odbitki po wysuszeniu powinny dostać cieplejszych kolorów w światłach. Najważniejsze, że zarówno autor jak i fine printer są zadowoleni.

Marcin przyniósł do wywołania cięty z metra negatyw Fomapan 100, który został wywołany w D76 (receptura wg mistrza Ilińskiego) rozrobionym wodą w proporcji 1 + 1. Czas wywołania przy temperaturze 20 stopni C wynosił 10 minut (dane ściągnięte z internetu), co pozwoliło na uzyskanie prawidłowo wywołanego, nie przewołanego filmu, z ładnie prześwitującymi cieniami. Pozwoli to na znaczne skrócenie czasu naświetlania pod powiększalnikiem. Przy okazji sprawdzimy, czy perforacja znów da nam o sobie znać.

Samodzielnie składanie chemii daje sporą satysfakcję i pozwala zaoszczędzić pieniądze - dotyczy to szczególnie chemii litowej. Ciekawe jest to, że składniki, którymi dysponujemy, to kilkudziesięcioletnie proszki, podarowane nam przez kolegów - Sławka Fiebiga, Krzysztofa Jakubowskiego oraz Macieja Kamińskiego. Podobnie jest w przypadku papierów fotograficznych - aczkolwiek ORWO BBN 111 otrzymaliśmy od anonimowego człowieka z przysłowiowej ulicy razem z innymi artefaktami epoki analogowej, która uparcie nie poddaje się zapomnieniu.


Zaczernienia od zaświetlenia przez perforację widoczne w dolnych krawędziach gotowych odbitek.

Pierwsza odbitka naświetlana przez 180 s., wywołana w czasie ok. 5-6 minut.

Uwagę zwracają zaczernienia od perforacji (w dolnej części odbitki; naprawdę w górze).

Płukanie ostatniej odbitki. Po wysuszeniu nabierze kolorów.


niedziela, 12 czerwca 2022

GTF na "Viva Oliva" 11.06.2022.

 W sobotę 11 czerwca 2022 od rana byliśmy - jak co roku - obecni na Imprezie dzielnicowej "Viva Oliva". Wielkie podziękowania dla wszystkich członków GTF, którzy zechcieli pomóc w dowozie - Kasi oraz Dawidowi - a także Koleżankom i Kolegom, którzy przyszli, by wesprzeć oraz pomóc.

Jak co roku sporządziliśmy bardzo dobrą dokumentację fotograficzną tego wydarzenia. Oprócz fotografii cyfrowej tradycyjnie pojawiliśmy się też na scenie, by "zdjąć" zgromadzonych na parkingu chętnych także na materiałach analogowych. Adam Fleks robił średnim formatem, Piotr Langman wielkoformatowym kliszakiem sprzed wielu dziesięcioleci.

Małą łyżeczką dziegciu wśród tych przyjemnych działań było znikome zainteresowanie ludzi, którzy koncentrowali się na kupowaniu lodów, piwa, świecidełek oraz dziwnych przedmiotów. Pewną pociechą jest to, że zainteresowaniem cieszyły się książki kilku obecnych wydawnictw. Wydaje się, że ilość obecnych w różnym czasie członków GTF była większa niż odwiedzających nasze stoisko. A szkoda, gdyż zdjęcia były naprawdę niezłe.

Poniżej fotoreportaż Andrzeja Baranowskiego - ogromne podziękowania za szybkie przesłanie.

GTF w trakcie fotografowania ze sceny - od lewej: Adam Fleks, Piotr Langman, Witold Baranowski.


Andrzej oraz Jurek wewnątrz naszego namiotu.

Oferowane odbitki kolekcjonerskie w technikach specjalnych nie wzbudziły zainteresowania.

Mili Państwo, z którymi chwilę porozmawialiśmy.

Uczniowie z SP nr 35 pozujący do zdjęcia zbiorowego wraz z publicznością. W ubiegłym roku chętnych było o wiele więcej mimo fatalnej pogody.

Inne ujęcie "naszego" namiotu.

Najszczęśliwsze jak zawsze były dzieci.

Impreza miała charakter wybitnie ludyczny.

Panowie ustawili się naprzeciwko, urozmaicając nam obserwowanie przechodzących ludzi.

Ubiegłoroczna fotografia wykonana aparatem średnioformatowym ze sceny. Fot. A. Fleks.