piątek, 25 września 2020

Spotkanie poplenerowe w dniu 24 września 2020.

Po niedzielnym plenerze w niedzielę prowadzonym przez Adama Gardziewicza dokonaliśmy przeglądu wykonanych na nim fotografii. Adam Dereszkiewicz poinformował o zebraniu walnym 29 października 2020 - 1.termin 18.00, 2.termin 18.15 w naszej siedzibie na Wojska Polskiego 8-10.

Fotografie ze spotkania dzięki Jackowi Sadłowskiemu.










środa, 23 września 2020

Spotkanie 17 września 2020.

 Pomimo zarazy nadal się spotykamy zachowując niezbędne środki ostrożności. Spotkanie ogólne pozwoliło nam obejrzeć przyniesione zdjęcia oraz podyskutować na różne tematy. Do kaset załadowano kilka filmów, może kolejnym razem je wywołamy. Zachęcamy do każdorazowego przynoszenia własnych zdjęć do pokazania - w postaci fizycznej lub cyfrowej.

Zdjęcia Jacka Sadłowskiego.







 

wtorek, 15 września 2020

Konkurs miesiąca "Brzydota" w dniu 10 września 2020. "Impresje Japońskie" Jacka Kozłowskiego.

 Poniżej zdjęcia Jacka Sadłowskiego oraz Adama Fleksa z naszego konkursu oraz ze spotkania. Miała miejsce odsłona wystawy Jacka Kozłowskiego "Impresje Japońskie".


poniedziałek, 7 września 2020

Pierwsze spotkanie po wakacjach - 3 września 2020.

 Spotkaliśmy się wreszcie w nieco większym gronie, za tydzień na konkursie miesiąca będzie nas - miejmy nadzieję - jeszcze więcej. Obejrzeliśmy nieco zdjęć, chociaż większość przyszła z nadzieją na obejrzenie zdjęć cudzych!

Pokazali się Kasia Walczak i Adam Dereszkiewicz. A spotkanie uwiecznił jak zwykle Jacek Sadłowski. 











piątek, 28 sierpnia 2020

Zdjęcia Joli Herburtowskiej, Holga i stary Fotopan FF

 Jakiś czas temu spotkaliśmy się w naszej ciemni, w której wywołaliśmy kilkudziesięcioletnią błonę zwojową Fotopan FF (połowa lat 80?). Użyliśmy do tego wywoływacza D-23 złożonego wcześniej ze składników od Sławka Fiebiga. Wynik jest rewelacyjny!





piątek, 31 lipca 2020

Wystawa GTF w Chełmnie nad Wisłą.

Od 26 czerwca 2020 r. w ratuszu miejskim na rynku w Chełmnie nad Wisłą pokazywana jest nasza wystawa jubileuszowa - zarówno zdjęcia sprzed ćwierć wieku, pochodzące z naszego archiwum, jak i zdjęcia współczesne, wykonane przez nas na zeszłorocznym plenerze zorganizowanym przez Wojciecha Junga.
Zdjęcia z ekspozycji autorstwa Sławomira Fiebiga - uczestnika obydwu plenerów.

środa, 22 lipca 2020

40 letni Fotonbrom daje radę - i my też! 17 lipca 2020.

Jako że siedziba nasza pozostaje cały czas do dyspozycji chętnych (byleby dać znać posiadaczowi kluczy z odpowiednim wyprzedzeniem), to możemy się bawić. Jako że klucze ma wiceprezes, to bawimy się analogowo.
17 lipca spotkaliśmy się w celu naświetlenia kilku arkusików przeterminowanego papieru Fotonbrom produkcji krajowej. Chemia była rozrobiona, za kamery posłużyły już wcześniej sprawdzone blaszanne pudełka po duńskich herbatnikach.
Poniżej zarówno zdjęcia po obróbce cyfrowej (konwersja na pozytyw oraz arkusiki po wywołaniu w mokrej ciemni - czyli negatywy).
Dziękuję wszystkim za przybycie oraz uczestniczenie.
AF 














poniedziałek, 29 czerwca 2020

Finał konkursu miesiąca 25.06.2020.

W ten czwartek odbył się finał konkursu miesiąca za sezon 2019-2020. Zostały rozdane nagrody.
Oto wyniki:
Wg Jury (po nazwisku podano punkty):
1. Marek Wystański 87
2. Jerzy Kulczycki 55
3. Magda Matczak 40
4. Ewa Młodzianowska 37
   ex equo Wiesław Kołek 37
5. Anna Hauser 25
Wg Publiczności:
1. Marek Wystański 60
2. Jerzy Kulczycki 47
3. Ewa Młodzianowska 36
4. Stefan Korona 32
5. Tomasz Lis 32
Nie oznacza to oczywiście, że nasza siedziba pozostanie niewykorzystana w okresie wakacyjnym. Mamy materiały negatywowe, przygotowaną chemię do obróbki zarówno filmów jak i papierów czarnobiałych. W razie zainteresowania studiem oraz ciemnią prosimy o kontakt z Prezesem (studio) lub Wiceprezesem (ciemnia).
Zdjęcia dzięki zaangażowaniu Jacka Sadłowskiego.

środa, 10 czerwca 2020

Sesja ciemniowa i laboratoryjna w dniu 9 czerwca 2020.

Z racji świątecznego 11 czerwca przyspieszyliśmy nieco spotkanie, które okazało się nadspodziewanie owocne.
Wywołaliśmy dwa negatywy czarno-białe w chemii złożonej dwa tygodnie wcześniej. Wywoływacz D-23 wg receptury Kodaka sprzed stulecia zadziałał wyśmienicie. Film ORWO NP7 z lat 80-tych XX wieku naświetlony na czułość 200 ASA wyszedł idealnie, zaś współczesny i świeży Ilford PAN 400 okazał się być prześwietlony na niektórych klatkach, co jednak da się skompensować w trakcie skanowania albo pod powiększalnikiem.
Rafał przyniósł ze sobą procesor do obróbki materiałów w świetle dziennym, co stanowiło dla nas nowe doświadczenie, jako że piszący te słowa oraz inny obecni widzieli to cudo po raz pierwszy w działaniu.
Zaś w ciemni Adam i Piotr pracowali nad odbitkami przedstawiającymi piękne kobiety. Kolejny Adam pokazał im technikę split-grading umożliwiającą uzyskanie większej rozpiętości tonalnej oraz wydobycie dodatkowych szczegółów w światłach na odbitkach papierowych.
Poza tym dyskutowaliśmy o różnościach, na koniec część z nas udała się na piwo - ale to już poza naszą siedzibą.
fot. Adam Fleks
Procesor gotowy do pracy.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Rozkręcamy się, nadrabiamy zaległości. 4 czerwca 2020.

We czwartek już prawie zwyczajne spotkanie - ale może niezwyczajne, jako że doznaliśmy dłuuugiej przerwy w naszych spotkaniach. Przeprowadziliśmy 3 konkursy miesiąca na raz, i umówiliśmy się na spotkanie na wtorek 9 czerwca - jako że 11.06 jest dzień świąteczny.
Może wspólnie wywołamy jakiś film?
Zdjęcia Jacka Sadłowskiego.

środa, 27 maja 2020

Tajemniczy film z puszki i nasza własna chemia do wołania tegoż.

W weekend testowałem dwie rzeczy - nieznany film ORWO z wielkiej puszki od Arka Srebnika oraz złożony kilka dni wcześniej wywoływacz negatywowy D-23. Ten ostatni jest o tyle sympatyczny, że zawiera tylko dwa składniki, których ci u nas dostatek dzięki darom od Sławomira Fiebiga.
     Sugerując się komentarzami uznałem, że tajemniczy film to niskoczuły ORWO przeznaczony do robienia reprodukcji. Część taśmy naświetliłem więc na 25 ASA, resztę na 12 ASA. Aparat to stary Nikon FE z Nikkorem 1,4/50 i 2,8/25 mm oraz dwukrotnym żółtym filtrem. Mocne światło umożliwiało zdjęcia z ręki przy silnie otwartej przysłonie. Naświetlony negatyw wymoczyłem przez 9,5 minuty w temperaturze około 23 stroni Celsjusza - z ręką na sercu przyznaję, że wcześniej temperatury nie sprawdzałem.
     Po obejrzeniu filmu zobaczyłem, że przy perforacji jest napis ORWO NP7, co odpowiada kinematograficznej wersji starego negatywu ORWO NP27 o czułości nominalnej 400 ASA. Tak więc trochę to wszystko prześwietliłem, jednak mocno wyrównawcze działanie starej receptury D-23 sprawiło, że cienie wyszły ze wszystkimi szczegółami; światła zresztą też.Następne próby przeprowadzić będzie trzeba dla wyższej czułości - 200 oraz 100 ASA.
Nikkor 2,8/24 mm z żółtym filtrem. f = 2,8, t = 1/60 s. Czułość 25 ASA.

Nikkor 1,4/50 mm z filtrem żółtym. 12 ASA, f = 2,0, t = 1/125 s.

piątek, 10 kwietnia 2020

Wspomnień analogowych ciąg dalszy - 13.03 2020 nr 2.

Poniżej przedstawiam kilka ostatnich ujęć licząc na to, że niedługo będziemy spotykać się i tworzyć dalej. Jak widać, do zrobienia nie najgorszych zdjęć - mocno improwizowanych, ale komu zabronisz przygotować się z większą starannością ? -  mamy vintage'ową ławkę, stare oświetlenie, nieco nierówną ścianę, chętnych modeli, a i kamer jest całkiem sporo.

W tym przypadku robiliśmy zmieniając się za kamerami - dwoma aparatami średnioformatowymi - japońską Mamiyą C330f ze standardem 2,8/80 (kopia jakiegoś przedwojennego Leitza - chyba Elmara) oraz prawie nowym Hasselbladem 503 CW z Sonnarem 150 mm.

Do mojej Mamiyi założyłem błonę Fomy 400, którą niedawno wywołałem w kodakowskim HC-110 rozrobionym z wodą w proporcji 1:63. Mieliśmy to robić na spotkaniu, jednak przeciwności losu sprawiły, że postanowiłem zobaczyć, co wyszło, jako że termin kolejnego spotkania GTF nie jest nikomu znany. Negatyw Ilforda HP5 Plus założony do Hassela Rafała czeka lepszych czasów.

Korzystając z większej ilości wolnego czasu wyciągnąłem z koszulki wywołany niedawno negatyw.
Czas wołania negatywu został dobrany zgodnie ze sztuką, 13 minut w temperaturze 20 st. C, w związku z czym ze średnio krytego negatywu dobrze powinny wyjść zarówno czarnobiałe odbitki tradycyjne jak i litowe.
Z litem będzie jeszcze trochę zabawy - tym razem odbijałem na starym papierze RC Agfa MCP 310, który daje piękne kolory i przejścia tonalne, jednak przed włożeniem do zupy należy go namoczyć przez parę minut w letniej wodzie. Nie pomyślałem o tym, i na wywołanym papierze widoczne są miejsca, gdzie na moment zatrzymał się wywoływacz w trakcie wkładana naświetlonego papieru do kuwety. Mają one postać jaśniejszych miejsc - nie występuje to przy wołaniu innych papierów, szczególnie barytowych. AGFA wymaga jednak innego postępowania.

Człowiek uczy się przez całe życie, i rzadko dochodzi do perfekcji, czego mimo wszystko życzę w tym świątecznym czasie. Radości, no i zdrowia, byśmy jeszcze na plenery pochodzili, pofotografowali modelki w koronkach lub bez... ech, rozmarzyłem się.
Adam Fleks
Mamiya C330f, obiektyw 2,8/80 mm, statyw. Błona Foma 400 ASA wołana w HC-110 1:63 w 20 st.C przez 13 minut. Odbitka litowa na papierze AGFA MCP 310 RC, wywoływacz litowy ORWO 70.

niedziela, 5 kwietnia 2020

Wspomnienia z 12 marca - na razie tyle musi wystarczyć.

Opis jednego z naszych ostatnich spotkań przed epidemią znajduje się w poprzednim poście. Minęły trzy tygodnie i w obliczu coraz bardziej ponurych teorii spiskowych doszedłem do wniosku, że jak czegoś nie zrobię, to koronavirus zacznie żreć emulsję na naświetlonym negatywie.
W związku z powyższym włożyłem do koreksu błonę Fomapan 400 formatu 120 naświetloną w Mamiyi C330 przez szkło 2,8/80 i przy użyciu halogenu świecącego z jednej strony - rozwiązanie proste, ale skuteczne.
Nie jestem w stanie stwierdzić, kto wykonał które zdjęcia, ale może sami Autorzy jeszcze to pamiętają.
Negatyw wołałem w zacnym i wypróbowanym roztworze Kodaka HC-110 dilution H, czyli 1 część wywoływacza na 63 części wody o temperaturze roztworu roboczego 20 stopni C. Pozwala to bardziej precyzyjnie kontrolować proces, a margines błędu przy lekkim skróceniu lub przedłużeniu czasu wywoływania jest znacznie szerszy. Wlałem wywoływacz i potrząsałem koreksem przez całe 13 minut. Potem krótkie przerywanie w wodzie z octem, jeszcze jedno napełnienie koreksu wodą, by wypłukać brudy, utrwalanie przez 8 minut, płukanie 18 minut i szamponik Fotonala przez 2 minuty. Godzina suszenia i można ciąć, chowając następnie w koszulkę pergaminową.
Wyszedł bardzo fajny negatyw, odbitki porobię wkrótce. Poniżej zdjęcia komórkowe z ciemni z dodatkową funkcją pralni.
AF

niedziela, 15 marca 2020

Pełna radości i siły tworzenia improwizacja 12 marca 2020.

Mimo tego, że na spotkaniu nie przewidywaliśmy żadnych specjalnych atrakcji, to działa się zaskakująco wiele. Dwóch kolegów przyniosło swój sprzęt średnioformatowy, który został użyty to naświetlenia dwóch błon, a na błonach tych portrety uczestników spotkania! Kolejnym etapem będzie wywołanie tych błon, a później ich obróbka ciemniowa, być może w chemii litowej.
Prócz tego koleżanka przyniosła otrzymany niegdyś w prezencie skarb - pudełko przedwojennych szklanych negatywów wielkoformatowych, doskonale zachowanych, z których też wykonamy kiedyś odbitki.
Na razie nasz dokumentalista, Jacek Sadłowski, na szybko przekonwertował parę zdjęć w pozytywy, tak więc mamy już podgląd na anonimowe niestety twarze naszych poprzedników.

wtorek, 10 marca 2020

Maria Laskowska i "Przewrotność spojrzenia" - wernisaż w Galerii GTF 6 marca 2020.

Wystawa prac Marii Laskowskiej "Przewrotność spojrzenia" będzie prezentowana w naszej galerii do końca marca 2020r. Wernisaż wystawy miał miejsce w piątek 6 marca o godzinie 18:00.
Cykl Marii Laskowskiej miał premierę w Galerii Osowa w listopadzie 2019 r.
Przewrotność spojrzenia, to krótkie cykle, które są próbą przeniesienia widza z obrazów codzienności do świata fantazji i odmienności, przewrotnie stworzonego z dwóch realnych obrazów. Przewijają się tu różne spojrzenia na miasto, architekturę, przyrodę, a każde z nich jest zachętą do pobudzenia wyobraźni. Fotografie powstały dzięki technice podwójnej ekspozycji przy udziale programu graficznego. Prace te są efektem dążenia do pokazania wielopłaszczyznowości i ulotności świata realnego.
Fotografie Jacka Sadłowskiego.